Przez ostatnie dni sytuacja polityczna, społeczna i gospodarcza w Europie zmieniła się o 180 stopni. W efekcie to, co widzimy w mediach i social mediach również uległo przemianie. Na początku w sposób spontaniczny, emocjonalny i w reakcji na druzgocące newsy, natomiast po kilku dniach w metodycznie i z celem odnalezienia się w nowej rzeczywistości. Przeczytajcie nasz krótki poradnik o tym, jak prowadzić działania komunikacyjne w trakcie kryzysu wywołanego wojną w Ukrainie.

Wielu i wiele z nas w obecnej, trudnej sytuacji zastanawia się, jak komunikować się ze swoimi odbiorcami, by okazywać wsparcie i motywację do pomocy naszym sąsiadom, a jednocześnie, choć w części, realizować swoje projekty. To, co obserwujemy, pod wieloma względami przypomina sytuację i nastroje społeczne z marca 2020 roku, kiedy koronawirus dotarł do Europy. Różni się jednak prędkością ekspozycji tematu. Eskalacja informacji o wojnie w Ukrainie, nastąpiła znacznie szybciej i w ciągu 24 h zawładnęła wszelkimi mediami. W przypadku koronawirusa było to rozłożone w czasie, mogliśmy się lepiej przygotować zarówno komunikacyjnie jak i organizacyjnie. Teraz trzeba działać szybciej i większym wyczuciem. Dlatego, aby ułatwić Wam odnalezienie się w nowej rzeczywistości komunikacyjnej, zebraliśmy nasze obserwacje i rekomendacje poniżej.

✔ Aktualnie wszystkie media w Polsce, bez względu na profil i tematykę, informują o wojnie na Ukrainie — jedynie stopień nasilenia zainteresowania tym tematem jest różny. Z tego względu lepiej nie pozycjonować swojej marki i jej projektów na siłę” np. poprzez wymyślanie” kontekstu związanego z wojną tylko po to, aby zdobyć publikacje.

✔ W social mediach zauważyć można negatywne opinie użytkowników przy reklamach i postach, dotyczących innych tematów niż wojna. Jednocześnie zauważamy krytykę działań pomocowych jak i zaniechanie ich — to normalne w tak trudnej społecznie sytuacji.

✔ Co może zrobić organizacja, która chce działać społecznie? Podzielmy to na kilka płaszczyzn:

  • Działania wolontariackie: zagadajcie do swoich przełożonych o możliwość urwania się na kilka godzin z pracy na wolontariat, albo całą organizacją zgłoście się do organizacji, która poszukuje wolontariuszy — szczególnie jeśli macie na pokładzie osoby, które mówią po ukraińsku, rosyjsku czy angielsku.
  • Wsparcie finansowe: stwórzcie skarbonkę i zbierzcie datki wśród pracowników, albo użyjcie swoich zasięgów w social mediach, aby roznieść informację o zbiórkach profesjonalnych organizacji takich jak PAH, Grupa Granica, Fundacja Ocalenie itp.
  • Działania branżowe/eksperckie: opcji jest wiele, a decyzja zależy od kilku czynników, jak np. możliwości i rodzaju branży. Przykładowo firmy transportowe, które przekazują bezpłatnie auta czy busy do transportu uchodźców z granicy, czy organizacje PR, które włączyły się we wspieranie walki z fake newsami, albo organizacje edukacyjne, które przygotowują poradniki jak rozmawiać o wojnie dla nauczycieli i młodzieży, to świetne rozwiązanie.
  • Zatrudnienie: możecie skontaktować się z Urzędem Pracy w Waszym mieście i zgłosić otwartość na zatrudnienie osób uchodźczych, których ten urząd rejestruje.

✔ Mówcie o swoich inicjatywach — nie chodzi o chwalenie się, a zachęcanie innych do działania i pokazywanie, że razem możemy naprawdę wiele. Koniecznie za pomocą postów w social mediach, a jeśli zrobicie jakąś dużą akcję lub zbierzecie sporą sumkę podczas działań fundraisingowych dla Ukrainy, nie bójcie się zagadać z tym tematem do zaprzyjaźnionych mediów.

✔ Decyzja o prowadzeniu, zawieszeniu czy zmniejszeniu działań komunikacyjnych powinna być podjęta po analizie kanałów, w których chcecie działać. Każdy przypadek trzeba analizować osobno. Nie ulegajcie pokusie zrezygnowania z jakichkolwiek działań komunikacyjnych. Odczujecie skutki tej decyzji dużo później. Lepiej działać mniej, część zasięgu oddać informacjom o działaniach związanych z obecną sytuacją, po to, aby nie stracić zasięgów, a wykorzystać je do czegoś dobrego.

✔ W związku z tym że media newsowe i ogólnoinformacyjne są skoncentrowane na temacie Ukrainy, nie jest jeszcze przez jakiś czas możliwe, aby uzyskać taki zasięg, jaki był możliwy wcześniej. Wynika to z zupełnie innej sytuacji społecznej, politycznej i gospodarczej, która nadaje kształt temu, jak funkcjonują media, na których opierają się działania PR.

✔ W naszym Trendbooku PR na 2022 rok wyjaśnialiśmy, że odbiorcy oczekują zajmowania stanowiska w dyskusjach publicznych. W naszej pracy doradzamy klientom, żeby starali się studzić emocje, a nie je podsycać — zwłaszcza jeśli sprawa jest tak wrażliwa społecznie.

✔ Uważajcie na fake newsy! Sieć zalewana jest informacjami często fałszywymi. Starajcie się nie udostępniać (zwłaszcza na profilach organizacyjnych) niesprawdzonych informacji, aby nie napędzać koła dezinformacji. Śledźcie profil na Twitterze Demaskujemy dezinformację, który monitoruje internet i ostrzega jakie tematy są obecnie pozycjonowane przez zastępy botów. Aby zapobiegać, polecamy poradnik Fundacji CEO, o tym jak nie ulegać nieprawdziwym informacjom w sieci – 10 wskazówek.

✔ Kiedy zacząć publikować w social mediach? Kiedy 3/4 treści nie będzie stanowiło wiadomości o Ukrainie — odbiorcy będą szukać wtedy zróżnicowanych informacji. Aktualnie wciąż jednak najczęściej czytamy treści związane z sytuacją na Ukrainie (i nie ma się co dziwić) – dlatego dobrym pomysłem może okazać się zapytanie swoich odbiorców, jakie mają aktualnie potrzeby, odwiedzając Wasz profil. Z kolei media tradycyjne muszą po prostu poczekać”. Nie wiadomo kiedy konflikt się zakończy ani jak się będzie rozwijał, dlatego rozwiązania musimy wprowadzać na bieżąco. Monitorujcie media, obserwujcie wydarzenia polityczne i śledźcie to, co publikują w mediach społecznościowych zaufani influencerzy, eksperci i liderzy opinii. To, co obserwowaliśmy przez ostatnie półtora tygodnia, to niezwykle wyjątkowa sytuacja, która nie jest w stanie utrzymywać się długo, ponieważ wynika z zaskoczenia, mieszanki emocji oraz działania w wyjątkowym trybie. Sytuacja będzie ulegać powolnej stabilizacji. Po raz kolejny stworzymy i zdefiniujemy nową normalność. Tymczasem pamiętajmy, że sytuacja jest wyjątkowa — na co dzień nie uczymy się tego, jak prowadzić komunikację w czasie konfliktu zbrojnego. Najważniejsza teraz jest wyrozumiałość i pamięć o tym, że każdy przeżywa tę sytuację na swój własny sposób.